Dwusetka jest, ale z niemiłym zaskoczeniem
Niedziela, 22 sierpnia 2010
· Komentarze(0)
Start- Uście Gorlickie.
Cel- Radziejowa.
Wyjechałem ok. 9:30. Podczas jazdy bardzo grzało, ale mimo tego jechało się bardzo przyjemnie ponieważ był tylni wiaterek(do momentu). Gdy dotarłem w okolice Skrudziny rozpoczął się nieciekawy 13 km podjazd na Przehybę, po którym śr. prędkość dramatycznie spadła. Po wyjechaniu na górę w okolice perzekaźnika musiałem zsiąść z roweru(koniec asfaltu i podłoże, po którym nie da się jechać szosówką). Drogę z Przehyby na Radziejową pokonałem więc pieszo(ok. 6 km). Po takiej wędrówce z rowerkiem średnia spadła do ok. 16 km /h. Kiedy wkońcu zobaczyłem wieżę widokową poprawił mi się humor. Niestety nie trwało to jednak długo. Dookoła wieży były biało czerwone wstęgi, po czym sposrzegłem,że jest coś nie tak. Dochodząc bżej ujrzałem tablliczkę "OBIEKT W LLIKWIDACJI WSĘP GROZI ŚMIERCIĄ" (to było to niemiłe zaskoczenie). Po obejrzeniu PIĘKNYCH WIDOKÓW popękanej wieży udałem się na Rytro- sporą część pieszo. Potem na Piwniczną(przy okazji odwiedziłem Słowację- Mnisek nad Popradem) a następnie na Krynicę Z. i Uście Gorlickie. Na dobicie jeszcze do Wysowej Z. i z powrotem. Ostatecznie średnią prędkość uzyskałem ponad 19 km/h. Nie daje ona powodów do zadowolenia, ale z przebyciem 10 km pieszo i 13 km podjazdem nie jest najgorzej;) .
Cel- Radziejowa.
Wyjechałem ok. 9:30. Podczas jazdy bardzo grzało, ale mimo tego jechało się bardzo przyjemnie ponieważ był tylni wiaterek(do momentu). Gdy dotarłem w okolice Skrudziny rozpoczął się nieciekawy 13 km podjazd na Przehybę, po którym śr. prędkość dramatycznie spadła. Po wyjechaniu na górę w okolice perzekaźnika musiałem zsiąść z roweru(koniec asfaltu i podłoże, po którym nie da się jechać szosówką). Drogę z Przehyby na Radziejową pokonałem więc pieszo(ok. 6 km). Po takiej wędrówce z rowerkiem średnia spadła do ok. 16 km /h. Kiedy wkońcu zobaczyłem wieżę widokową poprawił mi się humor. Niestety nie trwało to jednak długo. Dookoła wieży były biało czerwone wstęgi, po czym sposrzegłem,że jest coś nie tak. Dochodząc bżej ujrzałem tablliczkę "OBIEKT W LLIKWIDACJI WSĘP GROZI ŚMIERCIĄ" (to było to niemiłe zaskoczenie). Po obejrzeniu PIĘKNYCH WIDOKÓW popękanej wieży udałem się na Rytro- sporą część pieszo. Potem na Piwniczną(przy okazji odwiedziłem Słowację- Mnisek nad Popradem) a następnie na Krynicę Z. i Uście Gorlickie. Na dobicie jeszcze do Wysowej Z. i z powrotem. Ostatecznie średnią prędkość uzyskałem ponad 19 km/h. Nie daje ona powodów do zadowolenia, ale z przebyciem 10 km pieszo i 13 km podjazdem nie jest najgorzej;) .


